Kibice Lecha Poznań bardzo lubią wyjazdy do niedalekiego Lubina. Zagłębie jak zawsze udostępniło im nie tylko regulaminowy sektor gości, ale praktycznie całą trybunę za bramką. I tę wypełnili, współtworząc wspaniałą atmosferę. Ilu ich było? Według wstępnych prognoz około 3,5-4 tys.
Zagłębie – Lech: Tysiące fanów Kolejorza. Komplet widzów
Taki wyjazd kibice Lecha mogliby już tylko przebić w maju. Ale nie przebiją. Mistrz w końcu odpadł z Pucharu Polski i nie zagra w wielkim finale na PGE Narodowym w Warszawie. A tam zawsze jechało nie 3-4 tys., lecz co najmniej 20 tys. niebiesko-białych!
W Lubinie fani Kolejorza prędko mieli powody do radości. To była bowiem 7 minuta kiedy Mikael Ishak dał prowadzenie, dobijając z bliska próbę Leo Bengtssona, który obił słupek.
Po tej bramce w tabeli Lech zrównał się z Zagłębiem, z którym przegrywa jednak wyraźnie bilansem bramkowym.
Broniącemu fotelu lidera Zagłębiu udało się po długim czasie wypełnić stadion. Sprzedano bowiem wszystkie bilety. Ile? Około 16 tys. Wśród znanych osób zobaczyliśmy Jacka Magierę (asystent w reprezentacji Polski), Marcina Animuckiego (prezes Ekstraklasy SA, wiceprezes PZPN) czy Tomasza Rząsę (dyrektor sportowy Lecha).
– Trzeba docenić kibiców, że przybyli na takie spotkanie. Cieszymy się, że są z nami. Gramy o lidera – przypomniał w przerwie w Canal+ Sport pomocnik Zagłębia, Adam Radwański.