Mistrz, mistrz Kolejorz. Lech Poznań najlepszy w PKO Ekstraklasie. Postawił pieczątkę na zdobyciu tytułu w wygranym 3:1 meczu z Radomiakiem.

Po drugie z rzędu mistrzostwo Polski drużyna Nielsa Frederiksena pojechała do Radomia. Lech Poznań, mający przed kolejką o cztery punkty więcej niż wicelider Jagiellonia Białystok, nie musiał oglądać się na inne wyniki pod warunkiem pokonania Radomiaka. I swoje zadanie wykonał z tylko krótkim zawahaniem.Ostatni domowy mecz Radomiaka wiązał się z pożegnaniem 37-letniego Leandro. W Radomiaku zagrał po raz pierwszy w marcu 2012 roku. Był w nim nieprzerwanie przez ponad 14 lat i awansował z III ligi do PKO Ekstraklasy. W sobotę Leandro grał przez 11 minut, po czym jego zmiennikiem był Maurides. Pożegnanie, jak można było przypuszczać, było podniosłe. I w świetnym momencie po golu.Radomiak, ostatnio rozpędzony w swoich meczach, zaskoczył Lecha golem na 1:0 w 8. minucie. Przypomniał o sobie Jan Grzesik. Bramkostrzelny obrońca pokonał Bartosza Mrozka mocnym uderzeniem zza pola karnego po podaniu Vasco Lopes
Na odpowiedź Lecha nie trzeba było długo czekać. Była 16. minuta i mecz rozpoczął się na swój sposób od początku. Nie zawiódł Mikael Ishak. Były reprezentant Szwecji poradził sobie po dośrodkowaniu Luisa Palmy zarówno z obrońcami Radomiaka, jak i zagubionym na przedpolu Filipem Majchrowiczem.Na boisku dużo się działo, nie było czasu na złapanie oddechu czy odwracanie wzroku. Pierwsza połowa była jeszcze przed półmetkiem, a Lech zdążył odwrócić wynik 0:1 na 2:1. Huraganowa ofensywa lidera Ekstraklasy przyniosła efekt. Luis Palma dołożył gola do asysty w 22. minucie. Strzałem ze szpica pokonał bramkarza Radomiaka po podaniu Leo Bengtssona
radość kibicow kolejorza po zdobyciu mistrzostwa Polski